Na rytm i melodię "Braci Włochów" (Fratteli d'Italia) płynęła woda w toalecie, eksponacie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Bolzano. Płynęła do czasu, a przyszli gliniarze i kibelek aresztowali. No bo jak można siusiać na dźwięk hymnu i uważać się za patriotę?
Na areszcie się nie skończyło, bo sprawą melodyjnej toalety zajęła się włoska prokuratura. "Hymn Włoch to symbol państwowy i jako taki powinien być
chroniony" - twierdzą śledczy.
Obrona przekonuje, że to nie symbol narodowy a co najwyżej patriotyczny i sentymentalny. Tak czy inaczej, jak ktoś chce słuchać muzyki w trakcie, niech już sobie lepiej pogwiżdże...
Obrona przekonuje, że to nie symbol narodowy a co najwyżej patriotyczny i sentymentalny. Tak czy inaczej, jak ktoś chce słuchać muzyki w trakcie, niech już sobie lepiej pogwiżdże...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl