To naprawdę odlotowe hamburgery. Tak tłumaczą się dowcipnisie z Burger Kinga w USA, którzy dosypali marihuanę do kanapek. Tyle że policjanci, którzy je zjedli nie docenili ich smaku i teraz skarżą Burger Kinga do sądu.
Historia wydaje się dowcipna. Bo, kto by się nie śmiał, słysząc o załodze wozu patrolowego, która objada się smacznymi burgerami, a potem jest na haju. Ale gdy policjanci poczuli, że coś z nimi nie tak, natychmiast pojechali do szpitala.
Problem w tym, że marihuana strasznie zwalnia wszystkie odruchy organizmu. Gdyby więc nagle wezwano ich do strzelaniny, mogliby zginąć. A wszystko przez dowcipnisiów z budki z hamburgerami. Dlatego teraz policjanci skarżą firmę Burger King. Żądają kilku milionów dolarów odszkodowania.
A pracownicy już siedzą. Oskarżono ich o posiadanie narkotyków i próbę otrucia policjantów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|