Dziennik Gazeta Prawana logo

Chuck Norris przyjechał do Iraku

12 października 2007, 14:03
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Potrafi zgrać internet na dyskietkę, a jego kopniak z półobrotu to najstraszliwsze narzędzie zagłady. Ostatnio pojawił się w Iraku. Tyle że Chuck Norris tym razem nie walczył z islamistami, a jedynie podnosił morale amerykańskich żołnierzy.

Nie było po nim jednak widać tego twardziela, przez którego na Marsie nie ma życia i który codziennie kąpie się w lawie. Żartował z żołnierzami, rozdawał autografy i dawał się fotografować.

A o co prosili go marines? Pewnie, by skończył tę wojnę kilkoma celnymi kopami z półobrotu. A Chuck nie powiedział "nie"...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj