Jak dopiec firmie energetycznej? Zapłacić 36 kilogramami monet, które kasjerka będzie musiała przeliczać przez długie godziny. Tak właśnie pomysłowy Bułgar zemścił się za błędny rachunek za prąd.
Mężczyzna przyniósł tylko najdrobniejsze monety. Wszystkie zapakował w woreczki, a potem wysypał zdumionej kasjerce na biurko. Gdy ta wprost błagała o banknoty, okazał się twardy. W końcu monety to też pieniądze. A potem cierpliwie czekał kilka godzin, aż kobieta skończy liczyć...
O dziwo, kolejka go nie zlinczowała. Ba, ludzie nawet bili mu brawo. Bo Bułgarzy mają dosyć oszustw zakładu energetycznego. Firma pomyliła się przy liczeniu rachunków i wystawiła za wysokie faktury. Oczywiście obiecała, że wszystkim, którzy zapłacili za dużo, odda pieniądze.
Ciekawe, czy zakład będzie równie złośliwy i naszemu bohaterowi odda wszystkie jego monety. Co do stotinki...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|