Kate Winslet nienawidzi występować w łóżkowych scenach. Dla niej udawany seks na planie filmowym przed kamerami i całą ekipą to najbardziej upokarzająca rzecz w pracy aktorki.
Piękna aktorka wyznała, że gdy musi wstać rano, by na planie odgrywać miłosne uniesienia, nie chce jej się wychodzić z łóżka. Cały czas powtarza sobie, że już nigdy więcej nie zgodzi się na takie sceny. Ale potem podpisuje kontrakt na następny film i za olbrzymie pieniądze zapomina o obrzydzeniu.
Ale teraz obiecuje, że skończy się to po filmie, w którym teraz gra kobietę uwodzącą męża swej najlepszej przyjaciółki - "Little Children". Od łóżkowych scen odpocznie przynajmniej kilka miesięcy. Bo chce, żeby ludzie zapamiętali ją ze względu na talent, a nie udawane numerki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|