Dziennik Gazeta Prawana logo

Nagi złodziej nagrał napad i zostawił kamerę

12 października 2007, 13:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zuchwałego napadu dopuścił się pewien mieszkaniec amerykańskiego stanu Kentucky. Przyodziany tylko w rzemyk na biodrach, z nożem w ręku chciał obrabować mieszkanie. Wpadł, bo... wszystko nagrał kamerą, ale zapomniał jej z miejsca zbrodni.

Nikt nie wie, co napadło Rodneya McMillena. Ni z tego, ni z owego, w skromnym wdzianku, wparował w nocy do apartamentu pewnej kobiety w mieście Convington. Tak hałasował, że kobieta od razu się obudziła. Gdy zobaczyła włamywacza, podniosła raban. Spłoszony nagus wyskoczył przez balkon i czmychnął w krzaki. Policja przyjechała po chwili. Roboty jednak wiele nie miała, bo okazało się, że włamywacz zostawił kamerę.

Nagranie przedstawiało przygotowania do napadu, czyli... zakładanie rzemyka na biodra, no i sam napad. Jednak na końcu kasety było kilka scenek rodzajowych z życia rodziny McMillena. Kilku jej członków było już znanych policjantom i tym tropem dotarli do włamywacza. Policja nie kryła zdumienia. "To bardzo, bardzo dziwaczna sprawa" - skomentował Steve Hensley, szef miejscowej policji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj