Impreza zaczęła się później niż planowano, bo Hoy Long zamarudził trochę wracając z pracy. Mimo swoich 90 lat wciąż pracuje za barem i miesza drinki z wprawą, której jego młodsi koledzy mogą mu tylko pozazdrościć.
Ten zawodowy barman z zasady nie opowiada o swoich klientach. Nie chce, by ludzie stracili do niego zaufanie, bo może wypaplać to, co mu opowiadają. Można od niego jedynie usłyszeć, że uwielbiał Marilyn Monroe, zwłaszcza, że zawsze miała dla niego kilka miłych słów. Ale za najpiękniejszą aktorkę wszech czasów Hoy Long uważa Elizabeth Taylor.
Hoy nie ma zamiaru rezygnować z pracy. Obiecuje, że będzie pracował, dopóki zdrowie mu pozwoli. A że choroby mu nie doskwierają, pewnie dalej będzie nalewał drinki gościom baru w hotelu Algonquin.