Domino - tak ma na imię koń - ma 15 lat i uczulenie na wszystko, co jedzą zwyczajne wierzchowce: siano, słomę, liście i inne rośliny. Jego właścicielka zmagała się z chorobą przez 10 lat. W końcu, widząc wywożone z archiwum sądowego tony pociętych w niszczarce dokumentów, wpadła na pomysł, by jako jeden ze składników diety wykorzystać... makulaturę.

Współpracownicy sądowej urzędniczki byli początkowo zaskoczeni jej pomysłem. W końcu jednak odkryli korzyść dla siebie - Domino rozwiązał bowiem problemy, związane z zagospodarowaniem ton papierów. Zwierzę nie tylko zjada je, ale też na nich śpi.

Wszyscy są teraz zadowoleni - urzędnicy, bo pozbyli się niepotrzebnych akt i dokumentów, a przede wszystkim koń, który do tej pory codziennie musiał korzystać z inhalatora.