Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja znalazła złodzieja... po zgubionym palcu

12 października 2007, 11:43
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To się nazywa pech. Niemiecki włamywacz podczas rabunku stracił palec, a kilka godzin później bez trudu złapała go policja. Właśnie przez utraconą część ciała.

Michael Baumgartner włamał się do hali sportowej w Hamburgu. Niechcący uruchomił alarm. Policja zjawiła się błyskawicznie. Złodziejowi udało się umknąć, ale przeskakując przez ogrodzenie, zaczepił sygnetem o wystające druty. Dopiero gdy zeskoczył, zauważył, że urwał sobie palec.

Wolnością nie cieszył się długo. Policjanci przeszukali miejsce napadu i trafili na palec włamywacza. Sprawdzili odciski i okazało się, że Baumgartner był już notowany. Kilka minut później byli już u niego w domu. Niestety, było już za późno, by przyszyć zgubę...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj