Anglik znany z programu "Europa da się lubić" stracił prawo jazdy dwa lata temu. Nic sobie z tego jednak nie robi, pisze "Fakt". Szaleje na swoim skuterze po całym Radzyminie.
Kiedy Aiston po pijanemu rozbił swój motocykl, do sądu przyniósł pełne skruchy pisane łamaną polszczyzną oświadczenie. "Pragne podkreślić, że zawsze byłem prawym obywatelem jak w Wilekiej Brytanii, jak w Rzeczpospolitej Polskiej III. Również zapewniam wysoki sąd, że przysięgam, abym zrobił wszystko, żeby to do czynienia z polskim systemem prawnym było moje ostatni w moim życiu".
Teraz widać, że kłamał. Może więzienie nauczyłoby go szacunku dla prawa? Pomyśleć, że jeszcze nie dawno angażował się w kampanię mającą strzec dzieci przed wypadkami drogowymi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|