Okropność! Zamiast przyjemnego rejsu w luksusie, kilkuset pasażerów Czarnego Księcia przeżyło dwa tygodnie żołądkowej gehenny. Wirus, jaki zmusił pasażerów do stałych wizyt w ubikacji, po raz drugi zaatakował brytyjski liniowiec.
Dwa tygodnie temu przeszedł on gruntowne czyszczenie, gdy 140 pasażerów rejs z Wielkiej Brytanii na Karaiby spędziło w oparach wymiocin i smrodku z zapchanych toalet.
Armator zapewnił, że z problemem już się uporano i że więcej się to nie powtórzy.
Już wiemy, że wirus był silniejszy niż chemiczne czyszczenie podłóg i ścian statku. Oficjalne wyjaśnie właściciela liniowca, firmy Fred Olsen Cruise Lines, jako winnych wskazuje... pasażerów. No i pewnie, bo jeżeli statek był czysty, to ktoś tę zarazę przytargać musiał. Czemu nie pasażerowie?
Już wiemy, że wirus był silniejszy niż chemiczne czyszczenie podłóg i ścian statku. Oficjalne wyjaśnie właściciela liniowca, firmy Fred Olsen Cruise Lines, jako winnych wskazuje... pasażerów. No i pewnie, bo jeżeli statek był czysty, to ktoś tę zarazę przytargać musiał. Czemu nie pasażerowie?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|