Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanin rozwiódł się z żoną przez... małpę

12 października 2007, 11:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pewien Rosjanin tak pokochał makaka o imieniu Mosi, że przez zwierzę rozwiódł się z żoną. Co więcej - o małpkę musiał walczyć w sądzie!
Andriej i Janita kupili makaka trzy lata temu. Żeby zdobyć zwierzę, wzięli nawet kredyt. To miał być sposób na zarabianie pieniędzy - chcieli, żeby z małpką fotografowali się turyści w nadmorskich kurortach. Niestety, nie wyszło, bo małpka, zamiast szczerzyć ząbki do zdjęć, kąsała ludzi.

Wściekła Janita zaczęła źle traktować makaka - zamykała go, więziła na smyczy. Małżonkowie zaczęli kłócić się o małpę. Koniec końcem Andriej nie wytrzymał i uciekł od żony. I tu zaczął się problem - kto zatrzyma warte fortunę zwierzątko? Z pomocą przyszedł sąd, dla którego sprawa była wyjątkowo prosta - kredyt był na Andrieja i dowód kupna małpy też na niego.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj