Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef kuchni mieszkał w zamrażarce

6 stycznia 2009, 13:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szef kuchni mieszkał w zamrażarce
Inne
Gdy ukrywasz się przed władzami, zrobisz wszystko, byle tylko nie dać się złapać. Nielegalny imigrant z Chin, pracujący w Walii jako kucharz, mieszkał w knajpianej zamrażarce. Wpadł po dużym nalocie na grupę azjatyckich restauracji.

Gdy do koreańsko-japońskiego lokalu Sakura w walijskim Llandudno zawitały służby imigracyjne, szef kuchni zaczynał właśnie pracę. Poproszony o dokumenty, zaprowadził inspektorów do piwnicy.

Jego rzeczy leżały obok przemysłowej zamrażarki zamienionej w łóżko. Mężczyzna o pół roku przekroczył dozwolony wizą czas pobytu, więc został deportowany do Chin. Właściciel restauracji, który go zatrudnił, może stanąć przed sądem. Najpewniej zapłaci też karę wysokości 10 tys. funtów.

W rozmowie z dziennikarzem "Daily Telegraph", jeden zajmujących się tą sprawą urzędników imigracyjnych przyznał, że mieszkanie w zamrażarce nie jest w stanie go zadziwić, bo w swojej pracy widział już niejedno. Raz odnalazł pięciu ludzi mieszkających wspólnie w łazience. Innym razem trzech odkrył w kuchennej spiżarni. Spali otoczeni pętkami kiełbasy i skrzynkami owoców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj