Jak donosi „Fakt”, Małgosia na początku tygodnia odwiedziła jedno z warszawskich centrów handlowych. Miała to szczęście, że pojawiła się chwilę przed zamknięciem i żadne szaraczki nie przeszkadzały jej w zakupach. Mogła swobodnie buszować między regałami i korzystać z przymierzalni bez czekania w upokarzających kolejkach.
Najpierw aktorka skorzystała z wyprzedaży w sklepie z ciuchami. Potem skierowała swoje kroki do drogerii, gdzie zakupiła wszystkie potrzebne kosmetyki. Bez kolejek, bez stresu, zdążyła załatwić wszystko o czasie. Na koniec, jak podaje tabloid, z wdziękiem pożegnała właścicieli i pracowników butików.
Takiej to dobrze.