Michael Fitter i Mary Oaten poznali się w kościele w ostatnich latach Drugiej Wojny Światowej. Przeżyli wtedy krótki romans.

Reklama

Jednak gdy Michael przełamał swoje opory i oświadczył się Mary, ona odpowiedziała, że to za wcześnie i odrzuciła oświadczyny. Teraz, 65 lat później, w wieku 81 lat, para w końcu się pobrała.

Mimo tego, że obydwoje w międzyczasie pozakładali rodziny, uczucie nadal w nich tkwiło i co roku przysyłali sobie kartki na święta Bożego Narodzenia. Gdy w zeszłym roku obydwoje owdowieli, postanowili, że spotkanie po latach będzie dobrym pomysłem.

Gdy się ujrzeli, miłość wróciła i Michael ponownie poprosił Mary o rękę. Tym razem powiedziała "tak".

"Bardzo ją kocham. Jesteśmy dla siebie stworzeni. Oświadczyłem się jej 65 lat temu, ale niestety nie udało się. Gdy oboje zostaliśmy singlami, zorientowałem się, że jest odpowiednią osobą dla mnie" - powiedział Michael. "Mamy tyle wspólnego. Rozumiemy się bez słów i nawet śmiejemy się w tym samym czasie z tych samych dowcipów" - dodał.

Gdy w końcu nadszedł czas wesela, radości nie było końca. "To niesamowity dzień i naprawdę wspaniale było widzieć nasze rodziny razem" - powiedziała Mary.

Nowożeńcy wspominają początki swojej znajomości. "Spotykałem Mary, gdy wracała do domu ze szkoły. Specjalnie czekałem na nią na skrzyżowaniu i razem wracaliśmy na rowerach" - wspomina Michael.

Ich drogi rozeszły się jednak i pozakładali rodziny z kimś innym. Mary poślubiła farmera Johna i mieli trójkę dzieci. Michael z kolei poślubił Margaret, z którą dorobili się dwóch pociech.

Dzieci i wnuki młodej pary, bardzo entuzjastycznie podeszli do ich ślubu. "To był fantastyczny dzień i obydwoje byli bardzo szczęśliwi" - powiedziała z radością w głosie Julia, córka Michaela. "To wspaniałe, że miłość może rozkwitnąć w tym wieku" - dodała.

Nowożeńcy spędzili 3-dniowy miesiąc miodowy w romantycznym mieście Bath.