Wakacje zaczęły się już na dobre. Ale jeśli nasi politycy chcą pojechać gdzieś dalej zbudowanymi za swojej kadencji autostradami, to mogą mieć pewne problemy. Dojadą najwyżej do Strykowa. Tam kończy się bowiem odcinek autostrady z Konina.
Z punktu widzenia przeciętnego obywatela to dobrze, że ten czy inny polityk pojedzie do Strykowa i zobaczy, jak wygląda tam życie naszych rodaków. Politycy nie mają bowiem pojęcia, jak mieszka się i pracuje w Polsce. Z drugiej jednak strony, jeśli miałby to być dla nich wyznacznik tego, co zmienić, to niech lepiej nigdzie nie jadą i zostaną w Warszawie. Zazwyczaj jest bowiem tak, że im bardziej zaczynają się oni czymś interesować, tym większe szanse, że mogą coś popsuć. Najlepiej w Polsce działają rzeczy, którymi politycy się nie zajmują.