Dziennik Gazeta Prawana logo

Krawczyk nagrał piosenkę z Kmicicem

26 czerwca 2009, 22:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krzysztof Krawczyk właśnie nagrał utwór z samym Kmicicem. W związku z tym chętnie opowiada o swojej znajomości z Danielem Olbrychskim. Okazuje się, że panów łączy duża zażyłość - są tak blisko, że polskie wcielenie Elvisa Presleya ma prawo zwracać się do wielkiego aktora zdrobnieniem zarezerwowanym dla najbliższych.

Panowie poznali się dwie dekady temu w jednym z klubów w Chicago. Przez 20 lat nie widywali się często, ale ich zażyłość w ogóle na tym nie ucierpiała. Teraz nagrali wspólnie piosenkę.

"Daniel Olbrychski to bohater mojej młodości" - opowiada "Super Expressowi" Krzysztof Krawczyk. "Kiedyś nie było telewizji, więc ojciec czytał nam Trylogię. Wtedy postacie Kmicica, Azji były dla nas fascynujące! A potem, kiedy zobaczyłem sfilmowaną Trylogię, szczęka mi opadła, stałem się wielkim fanem Daniela".

Krzysztofowi nawet na myśl wówczas nie przyszło, że niebawem Olbrychski będzie jego kumplem:
"Poznaliśmy się 20 lat temu w Chicago, w klubie Cardinale, w którym śpiewałem w weekendy. Podobało mu się to, co robiłem. Potem usiedliśmy przy stoliku, zaczęliśmy opowiadać o sprawach duchowych. Stwierdziliśmy, że jesteśmy na tej samej drodze niekrzywdzenia drugiego człowieka. Pamiętam, że wtedy obaj powiedzieliśmy, że nie będziemy już więcej wbijać Chrystusowi gwoździ cierpienia. Potem, już w domu, marzyłem, żeby zasłużyć na bycie jego przyjacielem. I poznałem go, Daniel gościł w moim domu! Powiedział mi wtedy: >>Możesz mówić do mnie Danek - tylko kilka osób tak mnie nazywa<<".

Przyjaźń przetrwała, chociaż gwiazdorzy są zapracowani, a ich zawody wymagają skrajnego oddania. Na szczęście panowie znaleźli czas, by zadośćuczynić wzajemnym ciepłym relacjom i jeszcze wspólnie spełnić się artystycznie:

„Nasze zawody nie pozwalają na częstsze spotkania. Dużo nas łączy, obaj mamy synów, rozbite małżeństwa za sobą. Próbujemy w jakiś sposób zadośćuczynić za krzywdy... A teraz nagraliśmy wspólnie piosenkę pod tytułem >>Z kobietami to różnie bywało<<, która ukaże się na mojej najnowszej płycie pt. >>Nigdy nie jest za późno<<. Żebyśmy zaśpiewali razem, to był pomysł mojego menedżera Andrzeja Kosmali. Nagranie trwało 20 minut... Tak byliśmy zgrani i zauroczeni piosenką i sobą”.

Czy to będzie nowy hit lata?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj