Dziennik Gazeta Prawana logo

Doda wcale nie chce ulicy swojego imienia

16 czerwca 2009, 20:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Doda wydała zaskakujące oświadczenie. Okazało się, że pomysł z nazwaniem jednej z ulic Ciechanowa jej imieniem to nie jej inicjatywa. Co więcej, wokalistka powiedziała, że nic a nic nie wiedziała o tego typu propozycji. Czyżby to spisek przeciwników słynnej wokalistki.

Jak donosi magazyn "Twoje Imperium", w Urzędzie Miasta Ciechanowa nikt nie składał wniosku o nadanie imienia piosenkarki jednej z ulic lub rond w mieście. Wychodzi na to, że to albo czyjś głupi żart, albo ktoś obiecał Rabczewskiej, że postara się to zrobić i teraz głupio by było się wycofać. Podejrzenia padają na ojca Doroty.

Otóż Paweł Rabczewski jest od ponad 2 lat ciechanowskim rajcą. Pojawiają się spekulacje, że mógł to być jego pomysł. Nie zrobił jednak w tym kierunku nic, poza poinformowaniem własnej córeczki o chęci uhonorowania jej w ten sposób. Jak było naprawdę, pewnie ciężko będzie ustalić, ale nie ma się co martwić. Istnieje szansa, że Doda wystąpi w swoim rodzinnym mieście, nawet jeśli nie znajdzie w nim ulicy swojego imienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj