Dziennik Gazeta Prawana logo

Załamanie Susan Boyle można było przewidzieć

4 czerwca 2009, 19:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sir Michael Parkinson, jeden z najbardziej znanych gospodarzy talk-show, w końcu wypowiedział się na temat fenomenu ostatnich tygodni, czyli Susan Boyle. Powiedział, że to, co się stało po finale, można było bardzo łatwo przewidzieć. Według niego ta sytuacja nie powinna nikogo dziwić.

„Reakcja Susan Boyle na przegraną była łatwa do przewidzenia. Każdemu byłoby ciężko poradzić sobie z sytuacją, gdy po całym życiu spędzonym w małym szkockim miasteczku, nagle pojawia się międzynarodowa sława. Spodziewać się, że osoba z problemami sobie z tym poradzi to kompletny absurd” - powiedział znany prezenter gazecie „Daily Telegraph”.

Sława kojarzy się ludziom tylko z błyskiem fleszy, wystawnymi bankietami oraz uwielbieniem milionów. Życie w ten sposób to jednak nie tylko wzloty, zdarzają się też upadki. Dla wielu zajęcie drugiego miejsca w takim programie to i tak duży sukces. Niestety, dla niektórych porażka w momencie, gdy praktycznie miało się wygraną w garści, to zbyt duży cios. Susan Boylenie umiała go odpowiednio przyjąć na siebie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj