Pudzian się nie żeni. Mimo szumnych zapowiedzi siłacz na razie nie żegna się ze stanem wolnym. Ale skoro nie ma szczęścia w miłości, to znaczy, że musi mieć szczęście w interesach. „Super Express” podaje, że znany strongman ma szansę zarobić 2 miliony złotych przez najbliższe pół roku.
Tabloid wymienia rozmaite źródła zarobku, na które może liczyć popularny Pudzian. Za samo przedłużenie 4 kontraktów reklamowych Mariusz zainkasuje 600 tys. zł. Poza tym, grudniowa walka bokserska z Marcinem Najmanem zasili portfel Pudzianowskiego kwotą 200 tys. Jakby tego było mało, Mariusz weźmie udział w co najmniej dwóch zawodach Strong Man, za które zainkasuje po 500 tys.
Lekko modyfikując znane przysłowie, kto nie ma szczęścia w miłości, ten ma szczęście w interesach. Mariusz jest na to najlepszym przykładem. Nasz mistrz świata potrafi się ustawić w życiu i zwiększanie swojej masy mięśniowej idzie mu równie łatwo jak powiększanie stanu posiadania. A miłość... każdego w końcu dopadnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl