Pomysł pana Bubla na to, by wietrzyć żydowski spisek w karierze Kasi Cichopek, mnie - jako osobę o żydowskich korzeniach - powinien szczególnie bulwersować, a jest wręcz przeciwnie.
I nie przeraża mnie to, co mówią, a przeraża mnie stan psychofizyczny narodu, bo . Jeśli nie wynika to z głupoty, to z tego, że oceniają innych według siebie. Więc jeżeli Leszek Bubel zrobił karierę w ten sposób, to uważa, że Kasia Cichopek również w ten sposób ją zrobiła. Ja nie widzę w show-biznesie żadnego spisku i kiedy przechadzam się korytarzami telewizji, to naprawdę nie słyszę tam hebrajskiego.
Nie ma w show-biznesie takich sytuacji, że konsekwentnie promuje się kogoś nieutalentowanego. .
Ja sam nie czuję się zagrożony takimi atakami. chociaż z drugiej strony ludzie wierzą w to, co czytają, ale na szczęście niewiele osób czyta czasopisma pana Bubla. Bardziej martwią mnie poważne przejawy antysemityzmu, który ostatnio wzrasta w całej Europie. Pojawiają się nawet pomysły, że kryzys finansowy i gospodarczy jest spowodowanny przez Żydów, którzy chcieli na nim zarobić. To śmieszne.
Ja w każdym razie gratuluję Bublowi znakomitego tematu i mam nadzieję, że Kasia Cichopek spotka się z nim w sądzie, chociaz trzeba przyznać, że jest
w trochę trudnej sytuacji, ponieważ gdyby pozwała Bubla za zniewagę poprzez sugerowanie jej żydowskich korzeni, tym samym obraziłaby społeczność żydowską. Ale w artykule została
znieważona także w inny sposób, więc z pewnością jest o co się sądzić. Inną sprawą jest sugerowanie ludziom, że istnieje jakiś spisek żydowski.
Radziłbym panu Bublowi, żeby najlepiej sam zebrał dokumenty swojej rodziny, zaniósł do ŻIH-u i może się okaże, że też jest Żydem i jako tandeciarz odniesie sukces.