Wczoraj na maturze z języka polskiego królowali "Pan Tadeusz" i "Chłopi". Postanowiliśmy zadzwonić do Emilii Krakowskiej, niezapomnianej odtwórczyni roli Jagny, aby sprawdzić, czy dałaby sobie radę z pytaniami maturalnymi, i spytać, co sądzi o poziomie nowej matury. "Moje pokolenie jest winne tak niskiemu poziomowi wykształcenia dzisiejszej młodzieży" - mówi DZIENNIKOWI aktorka.
"Kim był stary Bylica? Był to proszę państwa oczywiście ojciec Hanki. A jak traktowały go własne córki? No cóż, tak jak starego człowieka na wsi w owych czasach - nie najlepiej. Gdy pracował, to dostawał jeść, gdy przestawał pracować, musiał sobie jakoś radzić. Chociaż Hanka miała dla niego wiele serca.
I co zdałabym maturę? Zdałabym. Kiedyś na te tematy gorąco się dyskutowało. Politycy kłócą się, wymachują legitymacjami, a
tak naprawdę nie zdają sobie sprawy, jak zasadniczą rolę gra starannie wykształcenie, nauczanie myślenia.
. Owszem, pomijało się parę
tematów, ale ci mądrzy ludzie patrzyli nam wtedy w oczy i wiedzieliśmy, że w ten sposób zachęcają nas do zdobywania niebezpiecznej wiedzy na własną rękę.
"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|