Britney Spears, która dwa lata temu przeszła załamanie nerwowe, wciąż szuka różnych form terapii. Próbowała już prawie wszystkiego. Ćwiczyła jogę, zagłębiała się w mistycyzmie. Jednak nie odniosło to oczekiwanego skutku. Teraz zdecydowała się szukać ratunku na łonie natury, wśród bujnej zieleni i pięknego zapachu kwiatów.
Od niedawna rozchodzą się wieści, że . Podobno pochłonęło ją bez reszty sadzenie kwiatków i innych cudownych roślinek. Uprawa i machanie motyczką uspokaja i relaksuje piosenkarkę.
Dzięki temu Spears ma Prawdopodobnie i utrzyma ją w dobrej kondycji. Pogratulować pomysłu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|