Zwolniona dyscyplinarnie z TVP Hanna Lis nie ma powodów do radości. Dlatego też jej pożegnalna impreza dla kolegów z pracy była skromna. Na stole nie było nawet paluszków czy orzeszków, a goście raczyli się tylko napitkami. Ale czemu tu się dziwić, przecież Lis straciła bajońską pensję.
>>> Nikt już nie zatrudni Hanny Lis?
- pisze "Fakt". Jej pensja wynosiła 60 tysięcy złotych miesięcznie!. Ale to jeszcze nie koniec strat Hanny Lis. Ponieważ zwolniono ją z TVP dyscyplinarnie, nie ma też szans na półroczną odprawę w wysokości nawet 360 tysięcy złotych.
>>> Hanna Lis - księżniczka bez błękitnej krwi
Bulwarówka ocenia, że Lis już teraz zaczęła oszczędzać i dlatego urządziła tak skromną imprezę pożegnalną w jednym z warszawskich lokali. . Były za to napoje, ale też niewiele - wytropił "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|