"Byłbym zbulwersowany, gdyby moje dziecko skorzystało z testów, które wyciekły do sieci, a tym bardziej, gdyby to ono było sprawcą takiego procederu" - mówi DZIENNIKOWI popularny aktor Artur Barciś zapytany o "aferę egzaminacyją".
Każda kradzież to przestępstwo. Bez dyskusji. Dlatego jest nim także czyn, jakiego dupuścił się ten młody człowiek. Gdyby mój syn zrobił coś podobnego - byłbym zbulwersowany, rozczarowany, zły... Bo tak robić nie można. Czemu miałoby to służyć?
Na szczęście to sytuacja czysto teoretyczna. Bo Rozumiem przecież, że skorzystanie z takiego ułatwienia stanowi ogromną pokusę dla ucznia, złaszcza takiego, który np. nie zdążył się czegoś douczyć. Ale to ma, jak kłamstwo, krótkie nogi.
- choć oby było ich jak najmniej. To przestępstwo! I warto czasami o tym pomyśleć. Bo konsekwencje mogą być dużo, dużo gorsze niż oblany egzamin. Głopota nie popłaca w każdym aspekcie...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|