"Podejrzewam, że kancelaria prezydenta nie ma mnie na liście kupców" - mówi DZIENNIKOWI aktor Marek Kondrat, który w ostatnich latach zajął się handlem winem. Ale tłumaczy, że to tylko dlatego, iż w jego sklepach nie ma wina w małych buteleczkach - tzw. małpeczkach. W takich pojemnikach właśnie zamawiała alkohol kancelaria Lecha Kaczyńskiego.
Marek Kondrat . Sklepy należące do Kondrata i jego syna znajdują się już w wielu polskich miastach. Wino "od Kondrata" jest dostępne także w internecie. Takie, w jakie zaopatruje się prezydent?
"W moich sklepach nie ma takich buteleczek. W takiej pojemności jest dostępny tylko jeden rodzaj, i to dosyć . Moim zdaniem
A co by było, gdyby Kancelaria Prezydenta RP zgłosiła się do mojego sklepu z zapotrzebowaniem na małe buteleczki wina? No cóż, mówiąc szczerze
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|