Dla Anny Nowak-Ibisz "Taniec z gwiazdami" to jak los na loterii. Program może otworzyć aktorce drzwi do kariery. Szczególnie teraz, gdy jej mąż przechodzi kryzys wieku średniego, przyda jej się porcja blichtru i błysku fleszy. Gdy ona posuwistymi krokami wiruje po parkiecie, na widowni siedzi jej syn Vincent i dzielnie jej kibicuje. Czy tylko jej?
Pani Anna wyznała w jednym z wywiadów:
" Oglądał program "Prywatny instruktor tańca" i często powtarza,
że Całkiem nieźle zapamiętuje kroki, liczy do rytmu" - mówi dumna mama.
Czy w związku z odejściem z programu Maseraka - - mały Vincent Ibisz nadal będzie chciał uczestniczyć w nagraniach?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl