Kobiety nie pasują do Krzysztofa Ibisza - powiedział Tomasz Jacyków. Rzeczywiście, z kobietami jakoś ostatnio prezenterowi nie szło. Niedługo po tym, jak porzucił drugą żonę dla młodziutkiej asystentki, nowa miłość zostawiła go i wyjechała. Ibisz pozostał wtedy bez kochanki i bez rodziny. Teraz widać chce wszystko naprawić. Asystentka wróciła, a z byłą żoną także ma świetne układy.
Co prawda nie chodzi o porzuconą niedawno Annę Nowak-Ibisz, która niebawem ma spróbować swoich sił na parkiecie "Tańca z gwiazdami", ale o pierwszą żonę prezentera. Anną Zejdler-Ibisz, z którą ma 9-letniego syna Maksymiliana.
Prezenter zaprosił swoją eks na lunch do jednej z warszawskich restauracji. Para świetnie się bawiła, śmiała się i żartowała. Czyżby Ibisz postanowił ponaprawiać skomplikowane relacje łączące go z kobietami? Czy może raczej pragnie naprawić , któremu żadna się nie oprze?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|