Każdy mężczyzna musi czasem udowodnić sobie i innym swoją siłę i wytrwałość. W znoju i pocie dokonać czegoś wielkiego i trudnego, naturalnie w gronie kompanów, a nie delikatnej i kruchej kobiety, którą lepiej zostawić w domu. Taką potrzebę odczuł niedawno Mateusz Damięcki. Razem z kolegami wyrusza na dwumiesięczną wyprawę przez Rosję.
"Rosja jest dzika i niereformowalna, przez to taka ciekawa. . Będziemy się zmieniać za kierownicą, bo to 25 tysięcy kilometrów w obie strony, dziewięć stref czasowych" - opowiada w jednym z czasopism Damięcki.
Dokąd chcą dotrzeć? "" - mówi z ożywieniem aktor.
Oczywiście w wyprawie wezmą udział tylko mężczyźni. Patrycja, dziewczyna Mateusza, zostanie przez dwa miesiące w domu całkiem sama.
. Jedziemy tam sami, bo obawialiśmy się o ich zdrowie, samopoczucie i bezpieczeństwo" - zapewnia Mateusz. I dodaje. ". Mam taką teorię, że to nie my wybieramy pasje, to prawdziwe pasje wybierają nas. I nie ma jak się przed tym obronić".
No cóż, z takimi argumentami rzeczywiście trudno dyskutować...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|