Diwa pop Mariah Carey nie boi się wszechobecnego kryzysu finansowego. Gdy inni zaciskają pasa, piosenkarka nie boi się wydawać sporych sum. Gwiazda na nowe meble jest w stanie wydać setki tysięcy dolarów. Tylko obecność projektanta wnętrz uchroniła ją przed wyrzuceniem ich w błoto, gdyż, jak twierdzą świadkowie, piosenkarka ma fatalny gust.
Aby Mariah mogła wraz z mężem spokojnie zrobić zakupy, zamknięto dla niej cały salon meblowy. Rośli ochroniarze pilnowali drzwi, by para mogła spokojnie wybrać meble do swojego domu w Los Angeles.
Mimo to Carey nie ustrzegła się jednak uważnych spojrzeń świadków, którzy donieśli o fatalnym guście piosenkarki. Całe szczęście, że para skorzystała z pomocy projektanta wnętrz Kennetha Bordewicka. Inaczej, jak twierdzą obserwatorzy zakupów, setki tysięcy dolarów zostałyby wydane na istne maszkarony.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane