W czasach sowieckich Artek był prawdziwym symbolem komunistycznego wychowania nastolatków. Na obszarze większym od Księstwa Monako, u stóp opiewanej przez Adama Mickiewicza góry Ajudah, przez okrągły rok odbywały się obozy, konferencje i festiwale dla 8 tys. obozowiczów. – Mieliśmy specjalne mundurki: niebieskie spodenki, niebieskie podkoszulki i białe czapeczki – wspominała z rozrzewnieniem Ludmiła Jackson, która była na obozie w latach 60.
Założony w 1925 r. Artek spełniał doniosłą rolę propagandową. Na spotkania z młodzieżą przyjeżdżali znani politycy bloku socjalistycznego, a na estradzie pojawiały się gwiazdy sowieckiej piosenki. Jeszcze w 2005 r. obchody 80-lecia obozu uświetniła urodzona w Kijowie aktorka Milla Jovovich, a rok temu czarnomorskie plaże odwiedziły dzieci prezydentów Ukrainy Wiktora Juszczenki i Gruzji Micheila Saakaszwilego.
Po upadku ZSRR i rozwiązaniu pionierów Artek stał się miejscem, do którego władze Ukrainy wysyłały na darmowe turnusy dzieci z ubogich rodzin, niepełnosprawne i sieroty. W zeszłym roku ufundowano pobyt na Krymie młodym ludziom z nawiedzonej przez powódź Galicji.
Mimo to nie brakowało pomysłów, jak wykorzystać korzystne położenie Arteku i jego monumentalną infrastrukturę. Szef komitetu olimpijskiego Serhij Bubka proponował utworzenie w ramach Arteku kompleksu przygotowań olimpijskich. Z planów jednak nic nie wyszło, a w kolejnych budżetach na utrzymanie obozu przekazywano coraz mniejsze pieniądze.
Dziś szefostwu brakuje środków nawet na wypłaty dla personelu. Minister ds. młodzieży Jurij Pawłenko wystąpił w sobotę o dodatkowe 30 mln hrywien na uratowanie Arteku, a jego szef Borys Nowożyłow rozpoczął głodówkę. – Jeśli Artek zniknie, będzie to zbrodnia wobec przyszłych pokoleń! – mówił dyrektor obozu.
JURIJ GAGARIN, sowiecki kosmonauta
Pierwszy człowiek w kosmosie odwiedził pionierów w 1965 r. Przekazał im kolekcję swoich zdjęć, które do dziś – obok wiernej kopii łunochodu (pojazdu księżycowego) – można obejrzeć w obozowym muzeum.
FIDEL CASTRO, prezydent Kuby
W Arteku gościł nie tylko przywódca kubańskich komunistów, ale i jego syn. Fidel Castro junior, zapamiętany jako wyjątkowo kapryśne dziecko, przyjechał na turnus w 1957 r., jeszcze przed zwycięstwem rewolucji.
LEW JASZYN, sowiecki piłkarz
Legendarny bramkarz Dynamo Moskwa i sowieckiej reprezentacji również złożył wizytę na Krymie. Jaszyn miał gdzie trenować: obóz ma własny stadion z trybunami na 7 tysięcy widzów.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.