Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz wiewiórkę na nartach wodnych

18 grudnia 2008, 11:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tak jak serca berlińczyków należą do puchatego misia Knuta, tak nowojorczycy szaleją na punkcie rudej wiewiórki Twiggy. Nie jest to zwykły gryzoń z rudą kitą, a prawdziwy gwiazdor! Szusuje na nartach wodnych, występuje w filmach i... ma hasło na Wikipedii.

Twiggy od kilku lat prezentuje swoje umiejętności na targach jachtów i motorówek - NY National Boat Show. Jej show zawsze gromadzi miliony ciekawskich. Wczoraj jak co roku widzowie mogli oglądać wiewiórkę szalejącą na małym basenie. Pod czujnym okiem właścicielki-trenerki i z miniekwipunkiem na plecach rudzielec pędził na nartach wodnych za maleńką motorówką.

>>> Zobacz Twiggy w akcji

Wiewiórka należy do małżeństwa Lou Ann i Chucka Bestów. A numer z gryzoniem ma przeszło 30 lat i do dziś robi furorę - zmienia się jedynie wiewiórka (ta jest już szósta), ale imię i wyczuczone zdolności są te same.

Pierwsza wiewiórka pojawiła się w domu Bestów w 1978 r. - odratowali małego rudzielca, który był ofiarą huraganu. Jej kariera, jak wspominają, zaczęła się właściwie od żartu. Chuck kupił swojej córce zdalnie sterowaną minimotorówkę, a że sam spędzał więcej czasu z nową zabawkę, koledzy złośliwie wytknęli mu, że kupił ją dla siebie. Broniąc się, wyparował na poczekaniu: "Muszę wprawić się w sterowaniu tym, bo... chcę nauczyć moją wiewiórkę jeździć na nartach wodnych!". Słowa te zostały obrócone w żart, ale państwo Best postanowili spróbować.

Pierwszy raz z wiewiórką na nartach wystąpili w 1979 r. w programie "Real People" - i jak widać po medialnym sukcesie, efekt przerósł ich najśmielsze oczekiwania. Twiggy ma swoją stronę oficjalną, hasło w Wikipedii i pojawiła się nawet w kilku komediach: "Legenda telewizji" i "Zabawy z piłką" z Willem Ferrellem oraz "Spadaj na ziemię". Wystąpiła również w popularnych telewizyjnych programach amerykańskich, jak "Good Morning America" oraz w talk show Rosie O'Donnell i Davida Lettermana. "Twiggy przyciąga ludzi w każdym wieku - i małe dzieci, i dziadków, i babcie. Każdemu też podoba się, że można ją pogłaskać, a nawet dać jej buziaka!" - tłumaczy sekret popularności swojej podopiecznej Lou Ann.

>>> Zobacz archiwalny występ Twiggy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj