Dziennik Gazeta Prawana logo

Stado małp pobiło swojego trenera

18 grudnia 2008, 09:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Taka scena powinna otwierać film Planeta Małp. To, co działo się w Sizhou, we wschodnich Chinach, można bowiem uznać za bunt małp wobec ludzi. Podniosły rebelię i zaczęły swojego trenera bić, gdyźć i kopać, bo miały dość opresyjnego systemu i tortur cielesnych.

Gdy jedna z występujących na ulicy podopiecznych trenera odmówiła popisowej jazdy na rowerze, mężczyzna zaczął smagać ją kijem. Wtedy ciemiężony duch wyrwał się z okowów i przypuścił atak na ciemiężyciela.

W ruch poszły pazury, ostre zęby, a nawet kij, którym to małpa biła człowieka, aż ów kij złamała. Dopiero wtedy, gdy już wyładowały swoją agresję, małpi trener mógł jakoś nad nimi zapanować.

"To dzikie zwierzęta i takie występy nie zawsze idą zgodnie z planem. Chyba mnie nie lubią" - stwierdził po zajściu.

"Daily Telegraph", który opisał zajście na swoich stronach, twierdzi, że mężczyzną zainteresowała się miejscowa policja. Sprawdzą, czy za zbyt brutalne postępowanie nie należy mu małp odebrać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj