W tym zdjęciu można się zakochać. Z anielskim spojrzeniem kochającej matki, Angelina Jolie spogląda w oczy swojej dwuletniej córki Shiloh, obejmując drugą ręką ssącego palec czteroletniego synka Paxa. Takie zdjęcia mógł zrobić tylko jeden człowiek - mąż Angeliny i ojciec jej dzieci.

Reklama

Brad Pitt zadebiutował jako fotograf, robiąc zdjęcia siedmiorga najważniejszych ludzi swojego życia - Angeliny i szóstki dzieci - w rodzinnym domu na południu Francji. Fotografie dla miesięcznika "W" zrobił zaledwie siedem tygodni po tym, gdy na świat przyszły bliźnięta aktorskiej pary: Knox i Vivienne.

Na innym zdjęciu uśmiechnięta Angelina karmi piersią jedno z niemowląt. Na kolejnym posila się hamburgerem i wyraźnie nie jest zadowolona, że mąż robi jej zdjęcie. W wywiadzie dołączonym do galerii magazynu "W" Angelina zdradza, że niedawno zabrała siedmioletniego synka Maddoxa na zakupy do... sklepu z nożami.

"Rozmawiamy o samurajach, o idei obrony samego siebie jako czymś dobrym. Mówimy o wszystkim" - wyjaśniła. I dodała, że dla niej to już rodzinna tradycja. Gdy sama miała zaledwie 11 lat, matka zabrała ją na podobne zakupy. "Kolekcjonuję noże. Z jakiegoś powodu rytuał pocięcia się i uczucie bólu pozwala mi poczuć, że żyję" - powiedziała.

Para, która jest ze sobą zaledwie trzy lata, wychowuje trójkę adoptowanych dzieci i trójkę biologicznych. Niedawno państwo Jolie-Pitt zdradzili, że myślą o adopcji kolejnych.