"Cóż, nie wiem, co to dokładnie znaczy, ale mając na karku 42 lata i niedawno urodzone dziecko, chyba to biorę" - przyznała z rozbrajającą szczerością piękna Halle Berry, przyjmując tytuł najseksowniejszej kobiety. Wdzięczna za uznanie męskiej części redakcji "Esquire" modelka zapozowała do zdjęć w kuszącym topie z nadrukowanymi na nim okładkami magazynu.

Reklama

Zobacz zdjęcia Halle Berry w "Esquire" >>>

"Robię w tej branży ponad 20 lat, a wy teraz dopiero uznaliście, że jestem najseksowniejszą żyjącą kobietą? No litości" - dziwiła się w przydługim liście do "Esquire" Halle Berry. "To znaczy, nie mogliście tego zrobić w roku, gdy byłam dziewczyną Bonda? Nie podobało się wam pomarańczowe bikini? Mnie się podobało. To był naprawdę dobry rok. (...) Ale 2008?" - dodała.

Niby przypadkiem na piersiach najseksowniejszej żyjącej kobiety pojawił się wizerunek senatora Barracka Obamy i Billa Clintona. Ciekawe, co na to John McCain...