Celnicy z Czarnogóry nie mogli uwierzyć, że Madonna potrzebuje aż trzystu ręczników. Podejrzewali, że za taką liczbą ściereczek kryje się jakaś afera. Dlatego - by uniknąć jakichkolwiek problemów - wszystkie ręczniki zabrali, a gwieździe kazali... kupić nowe.
"Celnicy nigdy nie widzieli jeszcze tylu ręczników wwożonych naraz do kraju. Nie mogli też uwierzyć w ich wartość, podaną przez Madonnę" - mówi brytyjskiemu "The Sun" przyjaciółka gwiazdy. Funkscjonariusze nie dali się przekonać, że Madonna i cały jej zespół zużywają aż tyle ręczników w trakcie jednego koncertu.
Gwazda musiała więc kupić lokalne produkty, by nie śpiewać cały czas spocona - śmieje się brytyjska gazeta.
To zresztą nie pierwszy problem światowego tournee "Sticky and sweett" Madonny. Niedawno zastrajkowali członkowie jej zespołu. Oskarżali gwiazdę, że sama nocuje w najlepszych hotelach, a im dostają się noclegi w najtańszych. Na szczęście piosenkarce udało się tancerzy i muzyków udobruchać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|