Edyta Herbuś i Marcin Mroczek w glorii chwały wrócili już do Polski. Po sobotnim zwycięstwie w drugim tanecznym konkursie Eurowizji mogli kroczyć po warszawskim Okęciu z podniesionymi głowami - chwali tancerzy "Fakt". Fani zgotowali obojgu gorące powitanie.
Konkurs odbył się w Glasgow, największym mieście Szkocji. Herbuś i Mroczek po wygranej nie mieli jednak czasu na zwiedzanie pięknych okolic, nie mówiąc już o zakupach, na które ogromną nadzieję miała tancerka. Musieli wrócić do codziennych obowiązków.
>>>Herbuś i Mroczek tańczą najlepiej w Europie
>>>Ostatni występ Polaków na wokalnej Eurowizji
"Niestety, od razu po konkursie, już w niedzielę, musimy wracać do Polski, gdzie czeka nas praca" - żalił się w rozmowie z "Faktem" Mroczek.
Ale aktor nie powinien się smucić. Wszak wielki triumf w konkursie Eurowizji to bardzo poważny krok w karierze i jego, i partnerki. Zapewne teraz nie będą mogli się opędzić od ofert wspólnych występów. I to jak najbardziej zasłużenie - cieszy się bulwarówka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl