Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz ślub Rubika i Paskudzkiej

22 czerwca 2008, 23:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zobacz ślub Rubika i Paskudzkiej
Inne
Tak pilnie strzeżonego ślubu nie było w Polsce chyba jeszcze nigdy. W sobotę we Wrocławiu kompozytor Piotr Rubik ożenił się z Agatą Paskudzką. Rubik zrobił wszystko, by jak najbardziej ograniczyć dostęp do siebie i swojej wybranki postronnym osobom. Do kościoła nie mogły się dostać nawet miejscowe kobiety, które przyszły się pomodlić - pisze "Fakt".
f_1_1415_rubik_95_97674a_331468.jpg
Piotr Rubik ożenił się z Agatą Paskudzką
f_1_1415_rubik_978_97676a_331512.jpg
Piotr Rubik ożenił się z Agatą Paskudzką

Najpierw w ostatniej chwili zmienił miejsce ślubu. Sakramentalne "tak" Piotr i Agata mieli powiedzieć sobie w kościele pw. św. Krzyża na wrocławskim Ostrowie Tumskim. Jednak goście zostali przewiezieni tuż przed ceremonią do oddalonego o 6 km kościoła pw. św. Jadwigi. Wokół świątyni czekało już dwunastu ochroniarzy. Przed wpuszczeniem gości sprawdzali zaproszenia i dokładnie przetrząsnęli wnętrze kościoła w poszukiwaniu intruzów. Zaglądali nawet do konfesjonałów - relacjonuje "Fakt".

Kiedy w zamkniętej na klucz świątyni trwała ślubna ceremonia, ochroniarze toczyli na zewnątrz walkę z fotografami, którzy chcieli zbliżyć się do budynku. Do kościoła nie mogły się dostać nawet miejscowe kobiety, które przyszły się pomodlić. Goryle byli niewzruszeni. Po zakończeniu ceremonii para młoda wyszła do jednego z trzech z podstawionych przy różnych wyjściach z kościoła samochodów. Jak się okazało, najbardziej udekorowane auto odjechało puste. A Piotr i Agata byli dokładnie zasłonięci przez ochroniarzy otwartymi parasolami, żeby nikt nie mógł zrobić im zdjęcia. Z tego samego powodu już podczas wesela nowożeńcy unikali zbliżania się do okien równie ściśle strzeżonego pensjonatu.

A po co to wszystko? - zastanawia się "Fakt". Plotkuje się, że kompozytor sprzedał prawa do publikacji zdjęć ze swojego ślubu jednemu z kolorowych magazynów. Mógł za to dostać nawet 200 tysięcy złotych. Nic więc dziwnego, że wprowadzono nadzwyczajne środki ostrożności, żeby konkurencja nie mogła nic zrobić. Jeśli plotki się potwierdzą, dzięki tej transakcji Rubikowi zwróciłyby się koszty uroczystości, które wyniosły ponad 100 tysięcy złotych. Jedynie reporter "Faktu" zdołał pokonać wszelkie trudności i dzięki temu możemy pokazać unikatowe zdjęcia ze ślubu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj