Nie udało się długo uchować tajnego dotąd filmu, który miał być pierwszym niepodważalnym dowodem na istnienie kosmitów. Każdy może go już obejrzeć. I co? Nagrany przez bezrobotnego poszukiwacza UFO film nie jest zbyt przekonujący. Dowodem na autentyczność miał być brak pieniędzy na efekty specjalne. Ale to, co widać, nie wymagało zastraszających środków.
Miało być tak pięknie. Uszyje się kukiełkę, zrobi film, wszyscy w niego uwierzą, a pieniądze na badania nad ufokami popłyną szerokim strumieniem. Niestety, trzeba mieć wyjątkowo silną wiarę w pozaziemskie istoty, żeby wierzyć w autentyczność tego nagrania.
Wideo miało być tajne i pokazane światu pod koniec czerwca, ale wypłynęło do sieci po dwóch tygodniach, jest więc i u nas.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl