Jeśli mają się tak kłócić po ślubie, to może lepiej, by żyli na "kocią łapę"? Brad Pitt i Angelina Jolie nie mogą się dogadać, jaki ma być ich ślub. Jolie chce cichej ceremonii, a Pitt porządnej imprezy w hollywoodzkim stylu.
Brad chce wziąć ślub w Nowym Orleanie. Planuje zaprosić wszystkich swych znajomych i całą rodzinę, a imprezę ma urządzić jego matka - twierdzi agencja Xinhua. Dla pięknej Angeliny, która wprost nie znosi swej przyszłej teściowej, taka wersja jest nie do przyjęcia.
Aktorka suszy Bradowi głowę, by ten zrezygnował ze swych planów. Jej marzy się cichutki ślub we Francji - tylko ona, jej ukochany i gromadka ich dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane