Wspaniały siwy rumak, z fantazyjnie zaplecioną grzywą, a na nim Kinga Rusin, która wygląda, jakby urodziła się w siodle. Tak prezenterka spędza wolny czas w jednej z podwarszawskich stajni. A ogier jest tylko jej - pisze "fakt".
Kinga Rusin kocha konie. A konie uwielbiają towarzystwo Kingi, która jeździ już od lat. Ma też własnego ogiera, o którego troskliwie dba.
"To Eolo, ogier rasy Andalus" - mówi prezenterka w rozmowie z "Faktem". "Ma piękny chód, jest dostojny, czuły i delikatny w obejściu" - dodaje.
Posiadanie konia było jednym z marzeń Kingi w dzieciństwie - ujawnia "Fakt". No i w końcu udało jej się je spełnić. I choć zajęć jej nie brakuje, kiedy tylko może, gna do konstancińskiej stajni, gdzie czeka na nią rasowy Eolo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|