Dziennik Gazeta Prawana logo

To babcia prowadza Pudziana na tańce

24 kwietnia 2008, 16:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kto twierdzi, że wnuki nie są podobne do dziadków, niech spojrzy na siłacza Mariusza Pudzianowskiego i jego babcię. Ten sam uśmiech, kształt nosa, takie same oczy. Oczywiście babcia jest mniejsza od Mariusza, ale... kto nie jest? Z drugiej strony tylko ona daje sobie z nim radę. Nawet zaprowadziła go na tańce do TVN.

Jedno jest pewne. Taki wnuczek to skarb. Duży i silny. Babcia nie kryła radości, że mogła stać u jego boku w studiu TVN. Dużo się uśmiechała, a potem z dumą patrzyła na parkiet, kiedy Mariusz i Magda tańczyli angielskiego walca.

Do telewizji oprócz babci przyszli też rodzice Mariusza. Mocno trzymali kciuki za syna, a potem nagrodzili jego taniec brawami. To nie był walc, ale dobrze zagrana miłosna historia. Szkoda tylko, że nie do końca prawdziwa. Partnerka Mariusza nie tak dawno wyszła za mąż. Tak więc na gorący romans między tancerzami nie ma szans.

Teraz rodzina Pudzianowskich żyje w rytmie tanga, które w najbliższą niedzielę Mariusz i Magda pokażą w "Tańcu z Gwiazdami".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj