Dziennik Gazeta Prawana logo

Cały dzionek na fotelu siedzi Donek!

21 kwietnia 2008, 12:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ten wierszyk robi zawrotną karierę. Jest rozsyłany mailami, pojawia się na forach i stronach internetowych, a w skróconej wersji wysyłany jest nawet SMS-ami. "Na fotelu siedzi Donek, nic nie robi cały dzionek" - taki wierszowany prezent od swoich krytyków może przeczytać przed jutrzejszymi urodzinami premier Tusk.

Nieznany autor wziął na warsztat wiersz Jana Brzechwy. Coś wyciął, coś dodał i ostatecznie zmienił prawie wszystko. Teraz jego wiersz pojawia się wszędzie, gdzie tylko można. Znaleźliśmy go też na forum dziennika.pl.

Nie do końca wiadomo, czy to oddolna inicjatywa, czy zmasowany "zamach wierszem na premiera" przed jego jutrzejszymi 51. urodzinami. Rymowankę o "leniwym Donku" widzieliśmy też na stronie tuskwatch.pl. Gdyby ktoś nie wiedział, istotą jej istnienia jest krytyczne spojrzenie na szefa obecnego rządu.

Tak czy inaczej, wiersz robi furorę wśród sympatyków poprzedniego rządu i wzbudza lekki niesmak wśród wielbicieli obecnej ekipy. Kto wie, czy w związku z jego pojawieniem nie czeka nas kolejny pojedynek między PO a PiS. Tym razem na pamflety. Skądinąd wiadomo przecież, że dobry pamflet może wywołać większy zamęt niż tysięczny mocny zarzut rzucany na prasowej konferencji.

Ale dość już o wierszu bez wiersza. Oto i on:

"Na fotelu siedzi Donek
Nic nie robi cały dzionek

O wypraszam to sobie!
Jak to , ja nic nie robię?
A kto się w lustrze przegląda
I twierdzi, że pięknie wygląda?

A kto dziś zgubił długopis
I zwalił wszystko na PiS?
A kto sprawdził, czy Stefan nie warczy?
Czy to nie wystarczy?

Na fotelu siedzi Donek
Nic nie robi cały dzionek.

Przepraszam, a nie uścisnąłem Bronka?
A nie usłyszałem dzwonka?
A nie powiedziałem <dzień dobry>?
A nie skrytykowałem Ziobry?

A TVN-u nie oglądałem?
A znów nie obiecałem?
A nie zadbałem o ciało?
To dla Was ciągle jest mało?

Na fotelu siedzi Donek
Nic nie robi cały dzionek

Nie poleciał do Davos, bo mu się nie chciało
Nie spotkał się z Prezydentem, bo czasu miał za mało
Nie obniżył podatków, bo nie miał ochoty
Nie pomógł emerytom, bo z tym za dużo roboty

Z przepracowania przyszła mu ochota na spanie
A śniło mu się …..tanie latanie"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj