Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzia uratował zapłakaną pannę młodą

3 czerwca 2008, 05:33
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wredni urzędnicy, zatrzaskujący nam przed nosem okienko, to nie tylko polski problem. Młoda para z Nowego Jorku nie mogła wziąć ślubu, bo urzędniczka stwierdziła, że jest głodna i zmęczona i idzie do domu. Na szczęście parę uratował sędzia, który dał zakochanym ślub.

23-letnia Gwendolyne Ortiz stała zapłakana w swej białej sukni w nowojorskim urzędzie stanu cywilnego, który jest w tym samym budynku co jeden z sądów na Bronxie. Płaczącą kobietą zainteresowali się sądowi policjanci i jeden z adwokatów - pisze "New York Post".

Zaprowadzili ich do sędziego, który jeszcze wtedy pracował. Ten nie wahał się ani chwili i zgodnie z amerykańśkim prawem dał młodej parze ślub. Oczywiście szczęśliwi nowożeńcy zaprosili jego i wszystkich, którzy im pomogli na sobotnie wesele.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj