To była scena jak z filmu "Szczęki" - wielkie zęby rekina wbiły się w twarz małego Brytyjczyka. Chłopiec krzyczał z bólu i właśnie wtedy... się obudził. Okazało się, że - lunatykując - wpadł na wiszącą na ścianie pamiątkową szczękę rekina.
"To była scena jak z horroru" - mówi brytyjskiej gazecie "Metro" matka chłopca. W nocy obudziły ją przeraźliwe krzyki syna. Gdy wbiegła na górę, jej ukochany Sam stał z buzią wbitą w pysk rekina.
Na szczęście rany nie okazały się głębokie, więc chłopiec, jak niewielu pogryzionych przez prawdziwe rekiny, wyszedł z wypadku z niewielkimi bliznami.
Gdy wrócił ze szpitala, bestii na ścianie już nie było. Tak na wszelki wypadek, gdyby Sam znów lunatykował.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane