Ci panowie mogą śmiało kandydować do miana najgłupszych włamywaczy. Zakradli się do domu w Melbourne... pełnego policji. Funkcjonariusze sprawdzali akurat, czy w tym mieszkaniu nie ma uprawy marihuany. Zamiast trawki znaleźli jednak dwóch włamywaczy.
Dwóch włamywaczy musiało bardzo się zdziwić, gdy po wybiciu szyby i wdarciu się do mieszkania zastali w nim uzbrojonych policjantów. Mundurowi też nie kryli zaskoczenia. Wykorzystali to jednak przestępcy i rzucili się do ucieczki.
Policjanci mieli jednak ich odciski palców i dokładne rysopisy, tak więc po kilku dniach pechowi złodzieje byli już za kratami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl