Mordercze treningi tenisa, częste wizyty w salonach piękności i wiele występów w telewizji. Wbrew pozorom, nie jest to terminarz tygodnia top modela prosto z Paryża, lecz przepis na sukces posła Ryszarda Kalisza - kpi "Fakt".
Reporterzy "Faktu" postanowili sprawdzić, jak wygląda dzień posła Kalisza. Około południa poseł chwycił rakietę tenisową i popędził na kort. Następnie szybki prysznic i już był w drodze do jednej ze stacji telewizyjnych, gdzie brał udział w nagraniu programu o motoryzacji.
W przerwie Kalisz znalazł minutę na szybkiego papierosa, aby za chwilę znów stanąć przed kamerami. Potem Kalisz oddał się w ręce fryzjera w jednym z warszawskich salonów piękności.
Tak napięty terminarz wymaga niesamowitej krzepy. Sejmowi koledzy mogą mu jej jedynie pozazdrościć - ironizuje "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|