Dziennik Gazeta Prawana logo

Kalisz śpiewał na ulicy dla blondynki

13 marca 2009, 09:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kalisz śpiewał na ulicy dla blondynki
Inne
Poseł Ryszard Kalisz najwyraźniej ma słabość do blondynek. I to do tego stopnia, że nie zawahał się zaśpiewać dla towarzyszącej mu kobiety. W dodatku zrobił to na środku ulicy w centrum Warszawy. A potem zniknął z nią w hotelu sejmowym.

Blondynka, w której towarzystwie był poseł Kalisz, była bardzo atrakcyjna - ocenia "Super Express". Tak bardzo, że polityk w pewnym momencie postanowiłdla niej zaśpiewać. "Luba moja, miła moja" - rozległo się na ulicy. Po występie wokalnym Ryszard Kalisz i jego znajoma weszli do hotelu sejmowego.

Po godzinie opuścili budynek i wybrali się na drinka do hotelu Sheraton - opisuje bulwarówka. Tam spędzili kolejne upojne godziny. Potem się pożegnali i poseł odjechał taksówką do domu. Nie chciał jednak rozmawiać z gazetą o tym wieczorze. Nie odbierał telefonu, ani nie odpowiadał na SMS-y - pisze "Super Express".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj