Wyruszając w drogę swoim nowym minivanem, małżeństwo ze stanu Waszyngton nawet nie spodziewało się, że ich pojazd zostanie zmieciony z drogi przez... latającą krowę. Muczące źródło wapnia zeskoczyło z wysokiego klifu i wbiło się w jadący drogą pojazd.
Państwo Charles i Linda Everson przeżyli, jednak ich auto jest w opłakanym stanie.
Krowa co prawda również przeżyła sam upadek z ponad 60-metrowej skarpy, ale jej obrażenia były tak poważne, że nie było najmniejszych szans na ratunek. W męce ulżył jej pan Everson, który - widząc cierpiące na jego masce zwierzę - strzelił mu między oczy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|