Dziennik Gazeta Prawana logo

Paul McCartney chce mieć śmieszny pogrzeb

5 listopada 2007, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Smutny kondukt, płaczący przyjaciele, wszyscy ubrani na czarno i pompatyczne mowy. Takiego pogrzebu nie chce Paul McCartney. W jego ostatniej drodze ma być pełno śmiechu i dowcipów.

Klauni, głupie dowcipy, setki baloników. Do tego pewnie kolorowa trumna, a zamiast karawanu odjazdowa bryka. Eks-Beatles wyznał, że nie chce, by jego znajomi martwili się tym, że go już nie zobaczą. Mają za to pamiętać, co dał światu i mile wspominać chwile z nim spędzone.

Do tego ktoś musi grać na gitarze, ukochanym instrumencie McCartneya. Gwiazdor uważa, że to dzięki niej rozładowuje wszystkie stresy, a gdy zaczyna grać, czuje się jakby był w innym świecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj